Od Narcyza pochylonego nad taflą jeziora po selfie. Jak obraz przejmował władzę nad naszymi wyobrażeniami o samych sobie
Smartfon – technicznie będący hybrydą lustra, kina i widowni – stał się najdoskonalszym jak dotąd lustrem w dziejach. Nie tylko wyraźnym, ale też umożliwiającym natychmiastową korektę dzięki filtrom i upiększającym aplikacjom. W długiej historii zwierciadła to kolejny punkt zwrotny. [Artykuł także do słuchania]