Zabliźnić rany pomoże nasz własny prąd?
Autorzy najnowszej pracy z „Advanced Materials” zadali sobie takie pytanie: skoro organizmy mają w sobie pokłady energii cieplnej, chemicznej i wielu innych, to dlaczego ich nie wykorzystać? I stworzyli opatrunek z poliuretanu, z wykorzystaniem nanostruktur węglowych (wyprodukowanych ze spalonych liści miłorzębu japońskiego). Poliuretan skutecznie chroni ranę przed zakażeniem, a jego piankowata struktura pozwala na łatwe rozproszenie w nim drobin krystalicznego węgla. Opatrunek nasycony nimi na poziomie 1,5 proc. i mający grubość 15 mm i badacze przetestowali na myszach.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Self-Manipulating Sodium Ion Gradient-Based Endogenic Electrical Stimulation Dressing for Wound Repair
Celem tego eksperymentu była manipulacja potencjałem elektrycznym. Badacze podają, że w wysięku w ranie dominują jony sodu (Na+) oraz choru (Cl-), ale ich dynamika jest zaburzona, kiedy dojdzie do naruszenia tkanki skórnej. Drobiny węgla adsorbują i wiążą kationy Na+ z głębi rany. Normalnie, w ranie takie migrujące kationy są neutralizowane przez aniony chloru, co prowadzi do zaniku pola elektrycznego. Kiedy opatrunek wiąże kationy, aniony pozostają nienaruszone. Dzięki temu opatrunek pasywnie generuje różnicę potencjałów na poziomie kilkuset miliwoltów, bez żadnego zewnętrznego źródła zasilania. Dodatkowo cały mechanizm opiera się na stymulacji rany prądem jonowym, co jest dla skóry znacznie bardziej naturalne i nie wywołuje niepożądanych efektów ubocznych, jak mikrooparzenia od stymulacji elektrycznej.
Testy na myszach potwierdziły skuteczny efekt terapeutyczny opatrunku: rany goiły się szybciej.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.